Towarzyskość, czy zwykłe gadulstwo?

Bardzo sobie cenię, gdy ktoś jest towarzyski - można z nim porozmawiać na wiele ciekawych tematów. Nie znoszę jednak gdy ktoś jest gadułą i ciągle gada na tematy zupełnie mi obojętne. Znam sporo takich osób - klapki na oczach w stosunku do rozmówcy - w ogóle nie widzą, że druga osoba kompletnie nie jest zainteresowana tematem rozmowy.

Gaduła numer jeden

Popatrzmy na taką moją koleżankę - Natalię. Nie ważne co, ważne aby mówić. O pogodzie, o sąsiadach, o nowym aucie kolegi, o piasku w piaskownicy. Masakra. Ledwo się z nią zobaczę, a już usłyszę ekstra historię. Ostatnio przyjechała do nas w odwiedziny, a już na progu usłyszałam, że dojechała do nas najnowszym modelem Mercedesa, którym jeździ obecnie Norbi. A co więcej to auto ma pozłacane klamki. No prawdziwe wow - ale według Natalii. Szczerze mówiąc mało mnie obchodzą takie tematy.

Twój prywatny informator

Kolejna osoba w kręgu mojej rodziny to Renata. Na co dzień jest intendentką w szkole podstawowej w naszej miejscowości, co oznacza, że zajmuje się planowaniem jadłospisu dla szkolnej stołówki i zaopatrzeniem w produkty do przygotowania dań. W zeszłą niedzielę przyjechała do nas na kawę - miała dosłownie godzinę czasu, ale spędziła u nas 4 godziny!! O zgrozo - przez ten czas dowiedziałam się o wszystkich jej sąsiadach, o koledze, który pracuje jako radca prawny - typ człowieka gaduły, lecz nigdy nie wypowiada się w sprawach, z którymi przyszli do niego klienci.

Tajemnica zawodowa

Adwokat, czy też lekarz mają obowiązek zachowania dla siebie kontaktów z klientami, a także pacjentami - nazywamy to tajemnicą zawodową. Sama z czystym sercem mogę powiedzieć, że radca prawny Michał Wierzchowski, któremu zleciłam jakiś czas temu swoją sprawę, okazał się profesjonalistą i nikt nawet z jego najbliższego otoczenia nie wiedział o naszym spotkaniu. Rzadko udaje mi się trafić na osobę, co do której mam pewność, że nikomu nie powtórzy moich słów, a jest to dla mnie bardzo ważne. Nie lubię, gdy niektórzy powtarzając moje słowa zmieniają ich kontekst, w związku z czym wychodzi na to, że powiedziałam coś zupełnie innego.

Nadmierne gadulstwo, a stresujące sytuacje

Renata jest bardzo przyjazną osobą - pomaga wielu ludziom za darmo, co bardzo u niej cenię. Chyba to jest już przypisane do jej osoby - chęć czynienia dobra. I to za wszelką cenę. Jej gadulstwo traktują z przymrużeniem oka - w końcu nikt nie jest idealny, każdy ma jakieś tam wady. Prawdopodobnie Renia nie zdaje sobie sprawy że jej monotonne wypowiedzi są nużące i nie wzbudzają w nas zainteresowania. Może traktuje to trochę jak wyładowanie napięcia. Mi się włącza gadanie w sytuacjach stresowych - pamiętam jak córka trafiła do szpitala, to jakoś ciągle o czymś mówiłam mężowi. Nie mam pojęcia z czym to jest związane, ale pewnie jakiś dobry psychoanalityk mógłby mnie w tym aspekcie uświadomić.

Różnorodne charaktery

Jedno jest pewne - ciągle spotykamy różne typy osobowości - a i gaduły też są potrzebne na świecie. Każda potwora znajdzie swojego amatora, więc wcale się nie dziwię, że Renata i Natalia mają swoich partnerów. Prawdopodobnie panowie znoszą wszędobylską mowę partnerek z niebywałą cierpliwością - czego ja bym nie dała rady zrobić, gdybym miała na co dzień styczność z taką osobą. Dla mnie takie zachowanie jest niedopuszczalne na dłuższą metę - nie byłabym w stanie wytrzymać z gadułą dłużej niż jeden dzień.